Składy: Benfica – Real Madryt – przewidywane składy na mecz

Starcie Benfiki z Realem Madryt to konfrontacja dwóch europejskich gigantów, które przez dekady zapisywały historię piłki nożnej. Choć Real może pochwalić się znacznie bogatszym dorobkiem trofeów, to właśnie Benfica przez długie lata miała przewagę w bezpośrednich pojedynkach. Sezon 2025/26 przyniósł aż trzy emocjonujące mecze między tymi drużynami, które udowodniły, że rywalizacja ta wciąż potrafi dostarczyć wielkich emocji. W tym artykule znajdziesz przewidywane składy, historię rywalizacji oraz kluczowe statystyki, które pomogą lepiej zrozumieć ten wyjątkowy pojedynek.

Składy meczu Benfica – Real Madryt

Składy na kolejne starcie Benfiki z Realem Madryt znajdziesz poniżej. Oba zespoły przygotowują się do meczu, który może przynieść kolejny emocjonujący rozdział w historii tej rywalizacji.

🇪🇸
Real Madryt
4–4–2
25.02.2026
2 : 1
🇵🇹
SL Benfica
4–2–3–1
16'A. Tchouameni
80'Vinicius Junior
Rafa Silva14'
Real Madryt
SL Benfica
T. Courtois
1
A. Carreras
18
A. Rudiger
22
R. Asencio
17
T. Alexander-Arnold
12
E. Camavinga
6
A. Tchouameni
14
A. Guler
15
F. Valverde
8
Vinicius Junior
7
G. Garcia
16
1
A. Trubin
26
S. Dahl
30
N. Otamendi
44
T. Araujo
17
A. Dedic
8
F. Aursnes
18
L. Barreiro
21
A. Schjelderup
27
Rafa Silva
20
R. Rios
14
V. Pavlidis
Real Madryt
SL Benfica
T. Courtois, A. Carreras, A. Rudiger, R. Asencio, T. Alexander-Arnold, E. Camavinga, A. Tchouameni, A. Guler, F. Valverde, Vinicius Junior, G. Garcia
A. Trubin, S. Dahl, N. Otamendi, T. Araujo, A. Dedic, F. Aursnes, L. Barreiro, A. Schjelderup, Rafa Silva, R. Rios, V. Pavlidis
Ławka rezerwowych:
Ławka rezerwowych:
A. Lunin, Fran, D. Carvajal, D. Alaba, F. Garcia, B. Diaz, F. Mendy, J. Cestero Sancho, F. Mastantuono, M. A. Moran, C. Palacios, T. Pitarch
S. Soares, D. Ferreira, A. Silva, E. Barrenechea, A. Bah, F. Ivanovic, G. Sudakov, D. Lukebakio, S. Lopes Cabral, Manu, J. Neto, Anisio

Historia rywalizacji: od złotych lat 60. po współczesność

Benfica i Real Madryt to kluby, które definiowały europejską piłkę w latach 60. XX wieku. Real ma 15 tytułów Ligi Mistrzów (ostatni w sezonie 2023/24), podczas gdy Benfica może pochwalić się 2 tytułami zdobytymi w sezonach 1961/62 i 1964/65. To właśnie w tamtej erze obie drużyny stworzyły jedne z najpiękniejszych kart w historii europejskich rozgrywek.

2 maja 1962 roku na Olympisch Stadion w Amsterdamie rozegrano finał Pucharu Europy między broniącą tytułu Benficą a pięciokrotnym zwycięzcą rozgrywek Realem Madryt. Mecz zakończył się zwycięstwem Benfiki 5-3, co pozwoliło portugalskiemu klubowi obronić tytuł. Eusébio strzelił dwa gole w tym finale, podczas gdy Ferenc Puskás trafił trzykrotnie dla Realu. Puskás stał się pierwszym piłkarzem, który strzelił hat-tricka w finale Pucharu Europy dla przegrywającego zespołu.

Real Madryt ostatni raz wygrał z Benficą w Lidze Mistrzów w 1965 roku – na ponowny triumf nad nimi czekali ponad 60 lat. Ta statystyka długo ciążyła madryckiemu klubowi, ale sezon 2025/26 przyniósł wreszcie zmianę.

W historii Ligi Mistrzów Real wygrał 3 mecze z Benficą, Benfica również 3 mecze, przy 0 remisach. Bilans bramkowy również pokazuje ofensywny charakter tych spotkań – Benfica strzeliła w tych meczach 15 goli, tracąc 9.

Sezon 2025/26: trzy emocjonujące starcia

Obecny sezon przyniósł bezprecedensową sytuację – Benfica i Real zmierzyli się aż trzy razy w ramach Ligi Mistrzów. Każdy z tych meczów miał zupełnie inny przebieg i pokazał różne oblicza obu drużyn.

Sensacja w Lizbonie – faza ligowa

W fazie ligowej Benfica efektownie wygrała 4:2, zadając Realowi bolesną porażkę. Mecz 28 stycznia 2026 był pierwszym występem Realu na Estadio da Luz od 2014 roku, kiedy to „Królewscy” zdobyli swój dziesiąty tytuł Ligi Mistrzów („La Decima”), pokonując Atletico 4:1 w finale. Dla Jose Mourinho było to szczególne spotkanie – tego samego dnia zaliczył swoją pierwszą wygraną z Realem Madryt jako trener innego zespołu. Wcześniejszy bilans „The Special One” przeciwko Realowi wynosił cztery porażki oraz jeden remis.

Rewanż w play-offach

Po zakończeniu fazy ligowej drużyny ponownie trafiły na siebie w play-offach o 1/8 finału. Pierwszy mecz w Lizbonie 17 lutego 2026 zakończył się skromnym zwycięstwem Realu 1:0, co dało „Królewskim” minimalną zaliczkę przed rewanżem w Madrycie.

W rewanżu 25 lutego 2026 Real Madryt pokonał Benficę 2:1 na Santiago Bernabéu i zapewnił sobie awans do 1/8 finału. Benfica objęła prowadzenie w 14. minucie po golu Rafy Silvy. Real odpowiedział szybko, wyrównując dwa minuty później. Valverde wycofał piłkę, a Tchouameni trafił z krawędzi pola karnego precyzyjnym strzałem wewnętrzną częścią prawej stopy. W 80. minucie Valverde zagrał na Viniciusa Juniora, a Brazylijczyk wykończył akcję znakomitym strzałem. Vinicius był strzelcem gola na 0:1 w pierwszym meczu i w rewanżu zdobył bramkę na 2:1.

Data Mecz Wynik Rozgrywki
28.01.2026 Benfica – Real Madryt 4:2 Liga Mistrzów (faza ligowa)
17.02.2026 Benfica – Real Madryt 0:1 Liga Mistrzów (play-off, mecz 1)
25.02.2026 Real Madryt – Benfica 2:1 Liga Mistrzów (play-off, mecz 2)

Kluczowi zawodnicy w historii rywalizacji

Przez lata w barwach obu klubów występowali zawodnicy, którzy zapisali się w historii futbolu. Cristiano Ronaldo z 105 golami jest najlepszym strzelcem Realu w historii Ligi Mistrzów, podczas gdy Eusébio z 47 bramkami pozostaje rekordzistą Benfiki. Obaj zawodnicy, co ciekawe, reprezentowali Portugalię na arenie międzynarodowej, choć Eusébio był urodzonym Mozambijczykiem.

W obecnym sezonie kluczową postacią dla Realu był Vinicius Junior, który w dwumeczu play-offowym strzelił dwa decydujące gole. Brazylijczyk był rzekomo celem rasistowskich obelg w pierwszym meczu przeciwko Benfice, ale tak jak w Lizbonie, zapewnił klasowe wykończenie 10 minut przed końcem, potwierdzając sukces agregacyjny Realu 3:1.

Problemy kadrowe i kontrowersje

Rewanżowy mecz w Madrycie odbył się w atmosferze napięcia spowodowanego wydarzeniami z pierwszego spotkania. Argentyńczyk Gianluca Prestianni został zawieszony po pierwszym meczu za obrażenie na tle rasowym Viniciusa Juniora. Benfica zaprzeczyła oskarżeniom, a prezes klubu Rui Costa oświadczył, że nie „pozwolą na rasistowskiego zawodnika w składzie”.

Real również borykał się z problemami kadrowymi. Trener Alvaro Arbeloa nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Jude’a Bellinghama czy pauzującego za czerwoną kartkę Rodrygo. Vinicius Junior rozpoczął drugi mecz w linii ataku Realu, która nie mogła liczyć na Kyliana Mbappé, wykluczonym z powodu kontuzji kolana.

Dramatycznym momentem rewanżu była kontuzja Raula Asencio. Hiszpan podczas bolesnego zderzenia z Eduardo Camavingą w powietrzu padł na murawę z dużą mocą i długo nie podnosił się z ziemi. Ostatecznie opuścił boisko na noszach, z kołnierzem ortopedycznym na szyi.

Benfica kontra hiszpańskie kluby

Statystyki Benfiki w meczach wyjazdowych przeciwko hiszpańskim zespołom nie napawają optymizmem kibiców portugalskiego klubu. Benfica wygrała tylko dwa z 14 wyjazdowych meczów przeciwko hiszpańskim klubom (3 remisy, 9 porażek). Porażka z Barceloną w poprzednim sezonie była piątą kolejną przegraną Benfiki w dwumeczach przeciwko hiszpańskiej drużynie.

Ostatnie zwycięstwo Benfiki w dwumeczu z hiszpańskim zespołem miało miejsce w pierwszej rundzie Pucharu UEFA 1982/83, gdy pokonali Real Betis 4-2. To pokazuje, jak trudne wyzwanie stanowią dla portugalskiego klubu wyjazdy na Półwysep Iberyjski.

Atmosfera i oprawa meczów

Mecze między Benficą a Realem Madryt zawsze odbywają się w wyjątkowej atmosferze. Przed rozpoczęciem meczu rewanżowego kibice Realu wywieszali transparenty ze wsparciem dla Viniciusa – który strzelił jedynego gola w Lizbonie. Gdy zawodnicy wyszli na boisko, odczytano komunikaty „Nie dla rasizmu” i „Szacunek”.

Frekwencja na Santiago Bernabéu podczas rewanżu wyniosła 76 745 widzów, co pokazuje, jak wielkie zainteresowanie wzbudziło to starcie. Kibice obu drużyn stworzyli gorącą atmosferę, choć mecz nie był pozbawiony kontrowersji – Real Madryt wszczął śledztwo po tym, jak kibic został wyrzucony z trybun za wykonanie gestu przypominającego nazistowskie pozdrowienie tuż przed rozpoczęciem meczu z Benficą.

Taktyka i styl gry

Wszystkie trzy mecze pokazały różne oblicza obu drużyn. W fazie ligowej Benfica zaprezentowała odważny, ofensywny futbol, wykorzystując słabszy moment Realu. W play-offach „Królewscy” pokazali jednak większą dojrzałość taktyczną i umiejętność kontrolowania wyniku w kluczowych momentach.

W rewanżu wyróżnił się Federico Valverde, który asystował przy obu golach Realu. Urugwajczyk pokazał wszechstronność, pomagając zarówno w defensywie, jak i kreując akcje ofensywne. Z kolei po stronie Benfiki wyróżniali się Rafa Silva i Vangelis Pavlidis, którzy wielokrotnie stwarzali zagrożenie pod bramką Thibaut Courtois.

Courtois obronił Real prowadzeniem w dwumeczu wybitną interwencją przy strzale Richarda Ríosa, pokazując klasę belgijskiego bramkarza w kluczowych momentach.

Znaczenie Jose Mourinho

Obecność Jose Mourinho na ławce trenerskiej Benfiki dodała rywalizacji dodatkowego smaku. „The Special One” ma bogatą historię z Realem Madryt, gdzie pracował w latach 2010-2013, zdobywając mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Króla. Mourinho nie przeprowadził zwykłej konferencji prasowej przed rewanżem we wtorek. Po pierwszym meczu wydawało się, że sugerował, iż skrzydłowy sam ściągnął na siebie ewentualne obelgi swoją celebracją i stwierdził, że „na stadionie, gdzie gra Vinicius, zawsze coś się dzieje”.

Mourinho oglądał drugi mecz z trybun po tym, jak został wyrzucony w Lizbonie za gniewne krzyki w kierunku sędziego Francoisa Letexiera. Mimo tego portugalski szkoleniowiec mógł być zadowolony z postawy swojego zespołu, który walczył do końca, choć ostatecznie zabrakło szczęścia i jakości w kluczowych momentach.

Podsumowanie: rywalizacja na nowo ożyła

Sezon 2025/26 udowodnił, że starcie Benfiki z Realem Madryt wciąż należy do najbardziej emocjonujących pojedynków w europejskiej piłce. Trzy fascynujące mecze udowodniły, że mimo upływu lat i zmiany pokoleń, starcia tych dwóch klubów wciąż potrafią dostarczyć wielkich emocji. Real ostatecznie awansował dalej, ale Benfica pokazała, że potrafi zagrozić nawet najbardziej utytułowanym rywalom – zwłaszcza na własnym stadionie.

Historia tej rywalizacji sięga złotych lat europejskiej piłki, kiedy obie drużyny walczyły o dominację na kontynencie. Dziś, choć Real może pochwalić się znacznie bogatszym dorobkiem trofeów, Benfica udowodniła, że potrafi stanąć na wysokości zadania. Przyszłe spotkania tych zespołów z pewnością będą równie emocjonujące, a kibice mogą liczyć na kolejne spektakularne pojedynki.