Składy: Arsenal F.C. – Real Madryt – porównanie formacji i ławki

Dwumecz ćwierćfinałowy Ligi Mistrzów między Arsenalem a Realem Madryt w kwietniu 2025 roku pokazał, że taktyczne przygotowanie i konsekwencja w realizacji planu potrafią pokonać nawet najbardziej utytułowany klub w historii rozgrywek. Kanonierzy nie tylko wyeliminowali broniących trofeum Królewskich wynikiem 5:1 w dwumeczu, ale przede wszystkim udowodnili, że ich styl gry opiera się na solidnych fundamentach. Formacje obu zespołów, zmiany taktyczne i decyzje dotyczące ławki rezerwowych zadecydowały o tym, kto zagra w półfinale.

Rywalizacja tych dwóch gigantów europejskiej piłki ma swoją historię, a ostatnie spotkania pokazały wyraźną przewagę londyńczyków. Arsenal pozostaje niepokonany w czterech oficjalnych meczach z Realem (3 zwycięstwa, 1 remis), co stanowi imponującą serię przeciwko drużynie, która zdobyła Puchar Europy/Ligę Mistrzów rekordowe 15 razy.

Składy meczu Arsenal – Real Madryt

Poniżej znajdziesz pełne zestawienie zawodników, którzy wystąpili w obu meczach ćwierćfinałowych. Składy pokazują, jakie decyzje podjęli trenerzy Mikel Arteta i Carlo Ancelotti w kluczowych momentach dwumeczu.

🇪🇸
Real Madryt
4–3–3
16.04.2025
1 : 2
🏴󠁧󠁢󠁥󠁮󠁧󠁿
Arsenal
4–3–3
67'Vinícius Júnior
B. Saka65'
Gabriel Martinelli90+3'
Real Madryt
Arsenal
T. Courtois
1
D. Alaba
4
A. Rüdiger
22
Raúl Asencio
35
Lucas Vázquez
17
J. Bellingham
5
A. Tchouaméni
14
F. Valverde
8
Vinícius Júnior
7
K. Mbappé
9
Rodrygo
11
22
David Raya
49
M. Lewis-Skelly
15
J. Kiwior
2
W. Saliba
12
J. Timber
41
D. Rice
5
T. Partey
8
M. Ødegaard
11
Gabriel Martinelli
23
Mikel Merino
7
B. Saka
Real Madryt
Arsenal
T. Courtois, D. Alaba, A. Rüdiger, Raúl Asencio, Lucas Vázquez, J. Bellingham, A. Tchouaméni, F. Valverde, Vinícius Júnior, K. Mbappé, Rodrygo
David Raya, M. Lewis-Skelly, J. Kiwior, W. Saliba, J. Timber, D. Rice, T. Partey, M. Ødegaard, Gabriel Martinelli, Mikel Merino, B. Saka
Ławka rezerwowych:
Ławka rezerwowych:
Dani Ceballos, Fran García, Endrick, L. Modrić, Brahim Díaz, Jesús Vallejo, Fran González, A. Güler, Sergio Mestre
L. Trossard, B. White, K. Tierney, O. Zinchenko, J. Gower, M. Rosiak, J. Henry-Francis, R. Sterling, E. Nwaneri, N. Butler-Oyedeji, Neto, T. Setford

Formacje taktyczne w dwumeczu

Arsenal w pierwszym meczu na Emirates Stadium zagrał w ustawieniu 4-3-3, które pozwoliło na kontrolowanie środka pola i szybkie przejścia do ofensywy. Real Madryt odpowiedział formacją 4-2-3-1, stawiając na kreatywność Bellinghama i szybkość ofensywnego tria.

Wybór formacji przez Artetę okazał się strzałem w dziesiątkę. Trójka pomocników – Rice, Partey i Odegaard – zdominowała środek pola, nie pozwalając Tchouameniemu i Valverde na dyktowanie warunków gry. Z kolei skrzydłowi Saka i Martinelli wykorzystywali przestrzenie za plecami bocznych obrońców Realu, co wielokrotnie stawiało obronę Królewskich w trudnej sytuacji.

W rewanżowym spotkaniu na Santiago Bernabeu Real nie zmienił zasadniczo swojego ustawienia, choć Ancelotti próbował bardziej ofensywnego podejścia. Arsenal natomiast pokazał elastyczność – potrafił przechodzić z fazy obrony do ataku w kilka sekund, wykorzystując szybkość kontrataku. Właśnie z takiej akcji padła bramka Martinellego w doliczonym czasie gry.

Kluczowe różnice w ustawieniach

Real Madryt w rewanżu musiał gonić wynik, co zmusiło zespół do wyższego pressingu i bardziej ryzykownej gry. Problem w tym, że Arsenal bez problemu radził sobie ze słynną linią ataku Realu, którzy dostawali mało piłek do gry. Obrona Kanonierzy, zorganizowana wokół duetu Saliba-Gabriel (w pierwszym meczu) oraz Saliba-Kiwior (w rewanżu), nie dała szans Mbappe i spółce.

Bramkarz Arsenalu David Raya nie musiał wykonać żadnej interwencji przed przerwą w meczu na Bernabeu, co pokazuje skalę dominacji gości. Real stawiał na dośrodkowania z flanki, ale jak zauważył kapitan gospodarzy Lucas Vazquez: „Oni są naprawdę fantastycznie zorganizowani defensywnie”.

Historia rywalizacji Arsenal – Real Madryt

Choć te dwa kluby nie spotykały się zbyt często, każde ich starcie miało swoją wagę. Arsenal jest niepokonany w czterech meczach z Realem Madryt w europejskich pucharach (3 zwycięstwa, 1 remis), co stanowi wyjątkowe osiągnięcie. Dla porównania, tylko Lyon miał dłuższą serię bez porażki z Los Blancos – 7 meczów między wrześniem 2005 a lutym 2011.

Data Mecz Wynik Rozgrywki
21.02.2006 Real Madryt – Arsenal 0:1 Liga Mistrzów 1/8 finału
08.03.2006 Arsenal – Real Madryt 0:0 Liga Mistrzów 1/8 finału
24.07.2019 Real Madryt – Arsenal 2:2 (k. 3:2) Mecz towarzyski ICC
08.04.2025 Arsenal – Real Madryt 3:0 Liga Mistrzów ćwierćfinał
16.04.2025 Real Madryt – Arsenal 1:2 Liga Mistrzów ćwierćfinał

Sezon 2005/06 – pierwszy triumf na Bernabeu

Arsenal stał się pierwszym angielskim klubem, któremu udało się pokonać Real na Santiago Bernabeu właśnie w lutym 2006 roku. Tamten mecz odbywał się w atmosferze wielkiego napięcia – obie drużyny miały swoje ambicje, a konflikt na linii Londyn-Madryt dotyczył również rywalizacji transferowej.

Bohaterem tamtego spotkania był Thierry Henry, który prowadził zespół do zwycięstwa 1:0. W rewanżu na Highbury Arsenal bezbramkowo zremisował z Realem i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Co ciekawe, lepsza od Kanonierów w tamtym sezonie okazała się tylko FC Barcelona, która w finale pokonała Arsenal 2:1.

Dwumecz z kwietnia 2025 roku

Ćwierćfinałowe starcie w sezonie 2024/25 przeszło do historii jako jeden z najbardziej jednostronnych dwumeczów w wykonaniu Arsenalu w Lidze Mistrzów. Dwa fantastyczne rzuty wolne Declana Rice’a i gol Mikela Merino dały Arsenal przekonujące zwycięstwo 3:0 w pierwszym meczu na Emirates Stadium.

W Londynie Rice pokazał klasę światową, trafiając dwukrotnie z rzutów wolnych. Merino natomiast wykorzystał swoją szansę, grając bardziej ofensywnie niż zwykle. Real próbował reagować, ale posiadanie piłki (53,4% dla Arsenalu) nie przekładało się na konkretne sytuacje bramkowe.

Arsenal stał się pierwszym angielskim klubem, który wygrał dwukrotnie na Bernabeu i przedłużył swoją niepokonaną serię w europejskich pucharach do 8 meczów – najdłuższą od czasu dotarcia do finału w 2006 roku

Rewanż na Santiago Bernabeu miał być areną wielkiego powrotu Realu. Real Madryt to najbardziej utytułowana drużyna w historii Ligi Mistrzów – Królewscy wygrywali prestiżowe rozgrywki 15 razy, ostatni raz w ubiegłym sezonie. Atmosfera na stadionie była elektryzująca, kibice wierzyli w cud.

Hałas na stadionie przy rozpoczęciu meczu był ogromny, kibice gospodarzy mieli nadzieję na jedno z największych powrotów w historii Ligi Mistrzów. Niestety dla fanów Realu, umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji w rozgrywkach, które wygrali sześć razy w ciągu ostatnich 11 sezonów, tym razem ich zawiodła, gdyż zostali kompleksowo przegrali.

Kluczowe momenty rewanżu

Arsenal od początku kontrolował przebieg spotkania. Bukayo Saka zmarnował wcześnie rzut karny, który dałby praktycznie nie do odrobienia czterobramkową przewagę w dwumeczu, ale zrehabilitował się w 65. minucie finalizując świetną akcję i robiąc wynik 4:0 w dwumeczu.

Real odpowiedział błyskawicznie. William Saliba dał sobie odebrać piłkę na skraju własnego pola karnego, co pozwoliło Viniciusowi na zdobycie bramki, ale w szeregach gości nie było paniki. Kanonierzy wiedzieli, że nadal kontrolują sytuację.

Szybki kontratak zakończył się drugim asystem Merino w tym meczu – posłał on Martinellego sam na sam z połowy boiska, a ten pokonał Courtois dając Arsenal kolejny niezapomniany moment z tej pary spotkań przeciwko Madrytu, który wciąż nie pokonał ich w czterech starciach.

Ławki rezerwowych – głębia składu

Różnica między obiema drużynami widoczna była również w jakości ławki rezerwowych. Arsenal dysponował zawodnikami, którzy w każdej chwili mogli zmienić losy meczu. Na ławce Kanonierów zasiadali między innymi Gabriel Jesus, Viktor Gyokeres, Leandro Trossard czy Noni Madueke – gracze o udokumentowanej klasie.

Real Madryt również miał wartościowych rezerwowych, ale problem polegał na tym, że Carlo Ancelotti nie mógł znaleźć recepty na defensywę Arsenalu. Zmiany wprowadzane przez włoskiego szkoleniowca nie przynosiły oczekiwanego efektu. Brahim Diaz, który wszedł na boisko w końcówce, nie zdołał zagrozić bramce Raya.

  • Arsenal – głęboki skład pozwalający na rotację bez straty jakości
  • Real Madryt – gwiazdy w podstawowej jedenastce, ale problemy z alternatywami taktycznymi
  • Jakub Kiwior – polski obrońca pokazał swoją wartość w rewanżu, grając solidnie u boku Saliby
  • Młodzi gracze Arsenalu – Myles Lewis-Skelly czy Tommy Setford to przyszłość klubu

Statystyki indywidualne – liderzy obu drużyn

Bukayo Saka był bezpośrednio zaangażowany w 15 bramek w 16 meczach Ligi Mistrzów (9 goli, 6 asyst). Spośród zawodników z ponad 1000 minutami gry dla Kanonierów, Saka ma najlepszy stosunek minut do gola lub asysty (87 minut) w tych rozgrywkach.

Declan Rice udowodnił, że jest kompletnym pomocnikiem – nie tylko świetnie destruuje i organizuje grę, ale także potrafi zdobywać bramki. Jego dwa trafienia z rzutów wolnych w pierwszym meczu to prawdziwe arcydzieła.

William Saliba wykonał 12 wybić w meczu na Bernabeu – najwięcej przez zawodnika w meczu Ligi Mistrzów od czasu Pera Mertesackera przeciwko Bayernowi Monachium w marcu 2014 roku (również 12)

Po stronie Realu Vinicius Junior walczył do końca, ale wsparcie kolegów było niewystarczające. Kylian Mbappe, największa gwiazda Królewskich, praktycznie nie miał żadnej szansy, gdyż Arsenal pokazał świetną kontrolę. Jude Bellingham również nie potrafił przełamać defensywy londyńczyków.

Rekordy i ciekawostki

Arsenal wyrównał swój najdłuższy zwycięski ciąg wyjazdowy w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów (4 mecze). Co ciekawe, poprzednim razem gdy wygrali cztery z rzędu na wyjeździe, czwarty mecz tej serii również był zwycięstwem nad Realem Madryt na Bernabeu – mowa o spotkaniu z 2006 roku.

Każda z ostatnich czterech eliminacji Realu Madryt w Lidze Mistrzów była dziełem angielskich drużyn, a Arsenal wyeliminował broniącego trofeum mistrza po raz drugi w historii (wcześniej zrobił to z Milanem w sezonie 2007/08).

Kategoria Arsenal Real Madryt
Bilans wzajemny (od 2006) 3 zwycięstwa, 1 remis 0 zwycięstw (1 wygrana na karne w towarzyskim)
Bramki w dwumeczu 2025 5 1
Zwycięstwa na Bernabeu 2 (2006, 2025)
Tytuły Ligi Mistrzów 0 (1 finał w 2006) 15

Mikel Arteta jest dziesiątym hiszpańskim trenerem, który dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, przy czym tylko Włochy (11) mają więcej różnych szkoleniowców, którzy tego dokonali w historii rozgrywek. To pokazuje rosnącą pozycję młodego trenera w europejskiej piłce.

Konsekwencje eliminacji dla Realu

Real nie obronił tytułu z poprzedniego sezonu, co było sporym zaskoczeniem dla kibiców przyzwyczajonych do sukcesów w tych rozgrywkach. Dziennik AS zauważył, że Królewscy mają doświadczenie w odrabianiu strat w Lidze Mistrzów i w przeszłości dokonali kilku niesamowitych powrotów, ale tym razem magia Bernabeu zawiodła.

Real próbował odrobić trzybramkową stratę, mając w pamięci historyczne comebacki. W 1984 roku przegrali w Brukseli z Anderlechtem 0:3, a tydzień później na Santiago Bernabeu rozbili Belgów 6:1, notując kolejny comeback. W 1985 roku przeciwko Borussii Moenchengladbach przegrali 1:5, ale w rewanżu zmiażdżyli rywali 4:0 i odwrócili losy dwumeczu.

Tym razem jednak trafili na zdeterminowany Arsenal, który nie dał się zaskoczyć. Zespół prowadzony przez Mikela Artetę wygrał 2:1 i zasłużenie awansował do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzył się z PSG.

Wpływ składu na wynik dwumeczu

Decyzje kadrowe obu trenerów miały kluczowe znaczenie. Arteta postawił na stabilność – w obu meczach zachował podobny szkielet drużyny, wprowadzając jedynie kosmetyczne zmiany. W rewanżu zagrał Jakub Kiwior, który spisał się znakomicie, co zostało docenione przez UEFA i media.

Ancelotti natomiast nie znalazł odpowiedzi na pytanie, jak przełamać obronę Arsenalu. Próbował różnych wariantów, ale żaden nie przyniósł rezultatu. Mbappe, Vinicius i Bellingham – trio, które miało rozbić londyńczyków – zostało skutecznie zneutralizowane.

Arsenal pokazał, że odpowiednia organizacja defensywy, szybkie przejścia do ataku i wykorzystanie stałych fragmentów gry potrafią pokonać nawet najbardziej utytułowany klub w historii Ligi Mistrzów. Real Madryt natomiast przekonał się, że sama nazwa i historia nie wystarczają – potrzebna jest również aktualna forma i taktyczna elastyczność.

Dwumecz zakończył się triumfem Arsenalu 5:1, co dało Kanonierzom przepustkę do półfinału i pokazało, że londyński klub wrócił do europejskiej elity. Real będzie musiał przeanalizować swoje błędy i wrócić silniejszy w kolejnym sezonie.