komentuj
     
drukuj

źródło: babol.pl, Wtorek, 20 lipca 2010

fot: PAP

A A A

Kasia, Ania, Jacuś, Pawełek, Julcia, Stasio, Zygmuś, Pelasia... Dzieci można nazwać mniej lub bardziej tradycyjnie i normalnie. Jak się jednak okazuje można nadać dzieciaczkowi także zupełnie dziwne imię. I niestety, zdarza się to dość często także wśród sportowców. Lennox Lewis Matuszczyk, czy też Luna Coco Lampard - to tylko niektóre przykłady.

Nadawanie absurdalnych imion, to nie tylko domena sportowców. Pewna para z Nowej Zelandii nazwała swojego potomka Superman. I tak dobrze, że nie Sperman. Ci sami rodzice chcieli zresztą wcześniej nazwać go 4real, ale nie zgodzono się na to w urzędzie. Gdyby to było po mundialu, być może chcieliby go nazwać 4Lan. Może chociaż dobrze kopałby piłkę.

Jedna para w Szwecji chciała nazwać syna Metallica. Jednak w urzędzie nie zgodzili się na rejestrację dziecka pod takim imieniem. Nam się to imię jednak bardzo podoba. Wyobrażamy sobie już okrzyki rodziców przez okno w stronę podwórka: "Mecia do domu! Zostaw tą psią kupę, tego się nie je!".

"Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116 - to kolejne piękne imię na jakie nie zgodzono się w Szwecji. Wyobrażacie sobie dziecko o takim imieniu? Przecież gdyby tylko dowiedziało się, że tak się nazywa zaczęłoby jeść koty.

Ale wróćmy do sportowców. Bo oni nie są wcale nie są lepsi. Niemiecki kierowca Formuły 1, znany i kochany w Polsce, Nick Heidfeld dał dziecku na imię Yoda. Przypomniała nam się piosenka zespołu Czarno-Czarni:

"Zgwałcił mnie Jedi, wsadził mi w pupę miecze świetlne dwa, obok siedział mistrz Yoda, może kiedyś zgwałcą mnie oba"

Wygląda zatem na to, że Heidfeld ma w głowie nawet nie tyle gwiezdne wojny, co czarną dziurę. Roar Ljoekelsoey, norweski skoczek narciarski chciał z kolei zaimplantować swojemu synkowi nieskończoną mądrość, nadając mu imię Sokrates. Jedyne wytłumaczenie jakie widzimy dla czegoś takiego, to urodzenie się dziecka z brodą. "Kochanie, co robisz, czemu dziecko tak płacze?" "Golę Sokrateska, strasznie mnie kłuje w pierś przy karmieniu"...

Po LeBronie Jamesie nie spodziewajmy się wiele więcej. King Maximus, oto imię potomka gwiazdy NBA. Brzmi jakby dzieciak miał być cesarzem, albo... flaszką szwedzkiej wódki. Piłkarze nie są lepsi. Francesco Totti nazwał dziecko Chanel (to dziecko nr 5?), Frank Lampard Luna Coco (kokosowe światło?), a Ryan Giggs... Liberty (wolność). Takie imiona to panie Ryanie daje się w czarnej Afryce. Weźmy choćby Takesure'a Chinyamę, który nazwał syna "Knowledge" (wiedza).

Nie zapominajmy też o Davidzie Beckhamie, który dał dziecku na imię Brooklyn. W sumie nadawanie ludziom imion od dzielnic może być niebezpieczne, chociaż ten chłopiec miał akurat szczęście - mógł trafić na lubelską dzielnicę Czuby. Względnie po warszawsku - Włochy i Bródno.

Pora przejść do polskich piłkarzy. Nasi milusińscy nazywają swoje dzieci nieraz z takim samym przytupem, jak ich zagraniczni koledzy. Zacznijmy od przypadku najbardziej znanego - Lennox Lewis Matuszczyk. Rozumiemy szacunek dla wybitnego boksera, ale brzmi to co najmniej groteskowo.

Niedawno w polskich mediach pojawiła się plotka, jakoby Euzebiusz Smolarek dał swojemu synowi na imię Messi. Tak naprawdę wciąż nie jesteśmy tego pewni, bo sam Ebi powiedział, że jednak nie Messi, tylko Mees. Zastanawiamy się tylko czy to aby lepiej - przecież Mess (trochę inna pisownia, fakt) oznacza po angielsku bałagan. Messi by nas nie zdziwił. W końcu Włodzimierz Smolarek także nadał Ebiemu imię po słynnym Eusebio, portugalskim supersnajperze pochodzącym z Mozambiku...

Były piłkarz Amiki, Jagiellonii i Śląska, a obecnie Jezioraka Iława, Remigiusz Sobociński dał dziecku z kolei na imię Maddox, ponieważ jego żona jest wielbicielką Angeliny Jolie, a grubousta aktorka tak właśnie nazwała swoją pociechę. Ryszard Staniek, piłkarz znany z mocnego strzału i fryzury "na czeskiego piłkarza" nazwał córkę Nikoletta. Synek Marcina Kuźby to z kolei Kevin. Ciekawe czy będzie zostawiany sam w domu...
oceń: w górę w dół -102
Podziel się:
sortuj
[360 dodanych opinii]
      • ~ hgh   (2010-07-20 19:56)

        A ty ochrzciłeś jak? Zdradź swój sekret? Może Dżejson?

        odpowiedz
        -17
        w górę
        w dół
        • ~ Dżejson Nowicki   (2010-07-20 21:53)

          A ja mam na imię Dżejson i wszyscy czują respekt przede mną :) 1

        • ~ Dżejson Nowicki   (2010-07-20 21:54)

          A ja mam na imię Dżejson i wszyscy czują respekt przede mną :)

        • ~ Pinokio   (2010-07-20 21:58)

          Ochciłem normalnie. W Kościele...

      • ~ Jarek   (2010-07-20 19:56)

        odpowiedz
        +54
        w górę
        w dół
        • ~ he he   (2010-07-20 20:26)

          dobre uśmialam się

          odpowiedz
          +15
          w górę
          w dół
          • ~ olo   (2010-07-20 22:08)

            Jak byłem mały o myślałem że mam dziwne imię. Na imię mam Aleksander.

        • ~ max   (2010-07-20 20:30)

          Masz racje chłopie im wieksze prostaki tym "lepsze" imiona dla dzieci wymyślają.Moi sąsiedzi dali na imię chłopakowi Cedric bo oboje uwielbiają Harrego Pottera.Ciekawe czy ten dzieciak bedzie zadowolony w przyszłosci ze swojego imienia.Pozdrawiam.

          odpowiedz
          +28
          w górę
          w dół
          • ~ miranda   (2010-07-20 21:20)

            Szkoda, że nie wiedzieli o polskim odpowiedniku - Cedryk.

            odpowiedz
            +10
            w górę
            w dół
            • ~ aga   (2010-07-31 14:32)

              To zupełnie jak Xavier Wiśniewskiego, jakby nie było polskiego Ksawerego

Dodaj swoją opinię

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.


nakarm babola
Cytaty
Cytaty
Cytaty

Złap nas też

Facebook Youtube Twitter RSS