komentuj
     
drukuj

źródło: babol.pl, Środa, 25 sierpnia 2010

fot: AFP

A A A

Media dużo informują o podbojach gwiazd Premier League. Możliwości seksualne piłkarzy z Wysp wyśmiał kiedyś Mickey Rourke, twierdząc że prawdziwe ogiery są w Hollywood. - Jednej nocy spałem z 14 kobietami - powiedział aktor. Wygląda jednak na to, że ikony kina mogą czuć się zagrożone. Na prawdziwych liderów w tej dziedzinie wyrastają bowiem koszykarze.

"Magic" Johnson stwierdził kiedyś, że spał z ponad tysiącem kobiet. Nie spodobało się to bardzo Martinie Navratilovej. - Gdyby jakaś kobieta tak powiedziała, byłaby dziwką. Johnson dla wielu jest bohaterem. To straszne - stwierdziła. Możliwe, że słynnej lesbijce nie podobało się, że zarówno ona, jak i legendarny koszykarz mają ten sam "target".

Już statystyki Johnsona wyglądają imponująco i zawstydzają gwiazdy Premier League. Z piłkarzy angielskiej ligi rywalizować z nim może chyba tylko dwóch jurnych graczy. Jermain Defoe stwierdził kiedyś, że idealny sezon, to mistrzostwo Anglii, korona króla strzelców i każdego dnia inna partnerka. Drugim jest Gabriel Agbonlahor, ale ten zwolnił nieco tempo, odkąd jednej nocy zapłodnił trzy kobiety!

Osiągnięcia "Magica" przebija wyraźnie inny gwiazdor NBA, Denis Rodman - o prawie o 100%! Z dwóch tysięcy kochanek nie robi jednak sprawy narodowej. - To łatwizna. Same wchodziły mi do łóżka - przyznał. Bardziej musiał uważać na to, żeby nie zostać oskubany ze swojej pensji. Rodman opisuje w swojej biografii, jak jedna fanka szantażowała go tym, że ujawni ich romans, po tym jak przesłał jej dwa bilety. Według "Robaka" nie ma jej na liście "Denis 2000". Są na niej za to tak znane kobiety jak Madonna czy Carmen Electra. Wykwalifikowanie seksualne tej pierwszej ocenił bardzo przeciętnie. - Nie można jej też nazwać królewną z drewna - zaznaczył w swojej biografii, dając niewielki plusik przy nazwisku słynnej piosenkarki.

Buhaje to nie tylko NBA. Polska liga nie jest ubogim krewnym w tym temacie, aczkolwiek nadwiślańskie gwiazdy są mniej chętne do zwierzeń. Jeden z amerykańskich koszykarzy, który dobrych kilka lat temu był prawdziwą gwiazdą naszej ligi, miał wytypowane cheerleaderki, z którymi uprawiał seks w przerwie między połowami (jeszcze nie było kwart). Przybyszów zza Oceanu obserwowali polscy zawodnicy i uczyli się od nich sztuki podrywu. Były środkowy reprezentacji Polski w warszawskich dyskotekach miał stałe powiedzonko. - Ty się bzykasz, czy trzeba z tobą chodzić? - pytał. Akceptował tylko jedną odpowiedź, wymagającą natychmiastowego wsadu.

Liderem jest Wilt Chamberlain, który stwierdził, że przespał się z 20 tysiącami kobiet. Jedna z dziennikarek chciała porozmawiać z nim na ten temat. Gdy wyraziła powątpiewanie, usłyszała jedynie "spier... jesteś brzydka". Pozostałe buhaje z NBA nie wierzą w osiągnięcia Wilta.

Gdyby koszykarze NBA nie byli tak zabiegani i znaleźli trochę czasu na założenie Narodowego Związku Buhajów i Samców Alfa, z pewnością wstydziliby się za A.C. Greena. Trzykrotny mistrz NBA, były gwiazdor LA Lakers, kończąc karierę w wieku 38 lat stwierdził, że jest... prawiczkiem. Koncentrował się na sporcie i nawet nieźle mu to wychodziło. Dzierżył rekord gry bez jednego odpuszczonego meczu. Jak widać coś za coś.
oceń: w górę w dół 0
Podziel się:
sortuj
[2 dodane opinie]
  • ~ amba fatima   (2010-08-25 13:26)

    Ci sportowcy to zwykłe zboki i tyle

  • ~ ty   (2010-08-25 16:38)

    Wielkie mi osiągnięcie, walnąć 2000 dziwek, jest kasa są panny.

2/2 opinie

Dodaj swoją opinię

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.


nakarm babola
Cytaty
Cytaty
Cytaty

Złap nas też

Facebook Youtube Twitter RSS
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska