Jeśli ktoś może powiedzieć, że "patrzy na wszystkich z góry", to właśnie on jest do tego najbardziej odpowiedni. Dosłownie. Senegalczyk Mamadou Ndiaye ma 18 lat i ze swoim oszałamiającym wzrostem 2,30 m króluje w rozgrywkach szkół średnich w koszykówce w Stanach Zjednoczonych.
Patrząc na zdjęcia i filmiki ze spotkań, Mamadou z pewnością jest kimś, kogo chciałoby się mieć po swojej stronie, grając w kosza. Czasami różnicę robi kilka centymetrów. W jego przypadku to... nieco więcej.
Umiejętności wybitnych nie ma. Nadrabia czymś innym. Taktyka jego zespołu - Brethern Warriors School - jest dość prosta. Podanie do Ndiaye pod kosz, a ten już wie, co ma zrobić z piłką - wpakować ją (dosłownie) do kosza. Także w obronie ciężko mu się przeciwstawić. No bo jak oddać rzut, gdy taki olbrzym wystawi nad tobą ręce? Rywale muszą próbować z dystansu, to jedyny sposób, by ograć Warriors.
Z jednej strony taki wzrost to dar, z drugiej przekleństwo, bo nie jest łatwo żyć, gdy każdy się na ciebie gapi. Ndiaye miał sporo szczęścia - został wypatrzony w biednym, rodzinnym kraju przez skautów (co zresztą takie trudne nie było, w Senegalu zbyt wielu hal sportowych nie ma...), znaleźli się chętni do pomocy w uzyskaniu wizy, a także małżeństwo, które jest w USA formalnie jego opiekunami prawnymi.
Wiele wskazuje na to, że jeśli zdrowie mu dopisze, to w ciągu najbliższych lat trafi do NBA. Musi jednak ciężko trenować, bo na krótkich fragmentach, które znajdują się w Internecie, widać, że jest jeszcze dość "surowy". Przy odpowiednim szkoleniu i pracy, jego wzrost zrobi swoje, bo daje mu ogromną przewagę. Warto śledzić jego rozwój, bo to naprawdę ciekawa historia, a według pracujących z Mamadou ludzi, chłopak jest podobno niesamowicie sympatyczny.
Oto, jak gra Ndiaye:
Marian Łapserdak
Dołącz do babola na facebooku
oceń:4
Podziel się:
sortuj
[33 dodane opinie]
~ maniek (2012-02-08 11:59)
hahah przegrał rozpoczęcie, masakra drugi Yao Ming, nic nie umie a każdy się nim podnieca
Moim zdaniem to kalectwo. Patrząc na jego koordynace ruchową, to będzie dostawał czapy, np. od Joe Smith'a, Howarda, Lebrona, Ibaki, DeAndre jordana i znajdzie sie jeszcze kilku.
Skoro w wieku 15 lat miał 1.83 a teraz ma 2.30 to w sumie łatwo to obliczyć. Rośnie 47 centymetrów w przeciągu trzech lat, więc w wieku 23 lat będzie mierzył 2.77.
Przecierz to jest jakas mameja.. nawet złapać dobrze piłki niepotrafi a co dopiero on ma grac w NBA.. co z tego ze ma te 2.30m jak nie potrafi rzucic do kosza tylko po koszem wsadza nic wiecej.. Szkoda pisac tylko