- Niektórzy mówią, że piłka nożna to sprawa życia i śmierci. Nie podoba mi się takie podejście. Mogę ich zapewnić, że futbol, to coś znacznie więcej - powiedział legendarny menedżer Liverpoolu, Bill Shankly. Chociaż można spierać się z jego twierdzeniem, to są gole, które zmieniły świat, odcisnęły piętno w historii, znacznie wykroczyły poza znaczenie zwykłej bramki, dającej punkt jednej z drużyn. Oto najbardziej znamienne z nich:
Ci, którzy uważają, że sukces sportowy zaczął być wykorzystywany przez polityków dopiero pod koniec XX wieku są w błędzie. Z propagandowych zysków wynikających z medali, rekordów, pięknych goli, doskonale zdawał sobie sprawę m.in. Adolf Hitler, który w 1936 roku chciał pokazać siłę III Rzeszy, patronując igrzyskom olimpijskim organizowanym w Berlinie.
Fuhrer osobiście wywierał nacisk, żeby w finale faszystowskie Włochy pokonały Austriaków, którzy na początku lat 30. zachwycali świat. Prowadzący zawody Niemiec Peco Bauwens (trzy lata wcześniej złożył wniosek o wstąpienie do NSDAP) robił wszystko, żeby zrealizować plan Hitlera. Kanclerz nie dopuszczał do siebie przegranej z reprezentacją, którą prowadził Hugo Meisl, żydowski bankier z Wiednia. Po niesprawiedliwym sędziowaniu Włosi wygrali 2:1 (po dogrywce). Propaganda Hitlera zakończyła się sukcesem, finałowe gole były zapowiedzią mrocznych i krwawych czasów.
(Wyjątkowo nie przedstawimy tu gola)
Brazylia - Urugwaj 1:2 (1950)
Finał mistrzostw świata 1950 roku rozegrany został na słynnej Maracanie. Canarinhos mieli pewnie wygrać w obecności prawie... 200 tysięcy widzów zgromadzonych na obiekcie-gigancie. W poprzednich meczach gospodarze rozgromili m.in. Meksyk 4:0, Szwecję 7:1, czy Hiszpanię 6:1. Pozostało tylko pokonać Urusów. W 47. faworyci objęli prowadzenie, gola strzelił Friaca. Od tego momentu na trybunach zaczęła się samba. Wszyscy świętowali wygraną w mistrzostwach. Tymczasem skazywani na pożarcie Urugwajczycy zdobyli dwa gole i pogrążyli gospodarzy na oczach tak licznej widowni. Napisać, że po końcowym gwizdku George'a Readera zapanowała żałoba, to za mało. Dla widzów zgromadzonych na Maracanie skończył się świat. Niektórzy kibice w akcje desperacji zaczęli skakać z trybun giganta. Śmierć poniosło kilkadziesiąt osób.
Anglia - Węgry (1953)
Do tego meczu Wembley i inne angielskie stadiony uchodziły za twierdze nie do zdobycia. Tymczasem "Złota jedenastka" pod wodzą genialnych Ferenca Puskasa i Sandor Kocsisa zdemolowała synów Albionu aż 6:3! Rok później Madziarzy pokonali Anglików 7:1. Byli pierwszą reprezentacją spoza Wysp Brytyjskich, która pokonała Anglię. W 1954 roku Węgrzy mieli zdobyć mistrzostwo świata. Nieoczekiwanie przegrali finał. O tym jak losy sportu nierozerwalnie wiążą się z historią kraju świadczy właśnie ich przykład. W 1956 roku wybuchło powstanie antyradzieckie. Członkowie "Złotej Jedenastki" rozjechali się po świecie, a jedna z najlepszych drużyn wszech czasów przestała istnieć. Występ na Wembley pamięta się jednak do dzisiaj. Taka deklasacja Wyspiarzy była szokiem.
Salwador - Honduras 1969
Wielokrotnie przed meczami słyszymy tekst "piłka nożna to wojna". Jeszcze nigdy nie było ono tak bliskie prawdy, jak w przypadku konfrontacji Salwadoru z Hondurasem. Obie reprezentacje spotkały się w eliminacjach do mistrzostw świata 1970 roku. W rewanżu Salwador wygrał 3:0 (pierwsze spotkanie przegrał 0:1). Już przed pierwszym gwizdkiem piłkarze byli dowożeni opancerzonymi wozami, dookoła stadionu stało wojsko. Po meczu doszło do zamieszek, w wyniku których zginęły dwie osoby. Tak rozpoczęła się tzw. futbolowa wojna, czyli konflikt zbrojny, który odebrał życie ponad trzem tysiącom ludzi. Krwawą potyczkę zakończyła interwencja Organizacji Państw Amerykańskich. Pakt o nieagresji podpisano dopiero w 1980 roku.
Anglia - Polska (1973)
17 października 1973 to niezwykle istotna data w polskim, angielskim i globalnym futbolu. Tego dnia skazywani na porażkę podopieczni Kazimierza Górskiego wywalczyli remis, który dał awans do finałów mistrzostw świata kosztem Wyspiarzy. Przed spotkaniem biało-czerwoni byli wyśmiewani przez angielskie tabloidy. Jana Tomaszewskiego nazwano "klaunem". To po tym meczu świat dowiedział się, że narodziła się nowa siła - Polska. Remis na Wembley był lepszą reklamą niż złoto igrzysk z 1972.
Gol Jana Domarskiego od 1:44.
Heysel i gol Platiniego (1985)
29 maja 1985 jest jedną z najbardziej upiornych dat w historii piłki nożnej. Wtedy to na belgijskim stadionie Heysel Juventus Turyn zmierzył się z Liverpoolem. Stawką był Puchar Europy (poprzednik Ligi Mistrzów)
45 minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego Andre Dainy kibice "The Reds" ruszyli na sektory zajmowane przez włoskich fanów. Agresywne zachowanie, niewystarczające zabezpieczenie i panika ewakuujących się kibiców doprowadziły do tragedii. Zginęło 39 osób, ponad 600 zostało rannych.
Mimo koszmarnych wydarzeń postanowiono rozegrać spotkanie. Wygrał Juventus 1:0, po golu z 56. minuty. Rzut karny, podyktowany po faulu na Zbigniewie Bońku, wykorzystał Michel Platini. To był jeden z najbardziej mrocznych goli w historii piłki. Wspominając ten koszmarny dzień trudno powiedzieć, że tego dnia wygrał sport. Tego dnia sport był w stanie śmierci klinicznej, a patrzył na to cały świat...
Maradona, Anglia i wojna o Falklandy (1982-1986)
W 1982 roku Argentyna toczyła z Wielką Brytanią wojnę o Falklandy (wyspy na południowym Atlantyku), podczas której zginęło 907 osób. Cztery lata później reprezentacje albicelestes i Anglii spotkały się w ćwierćfinale mistrzostw świata. Wśród obywateli obu państw wspomnienie konfliktu zbrojnego było nadal aktualne. To nie był mecz jedynie o awans do strefy medalowej.
Piłkarską wojnę rozstrzygnął jeden człowiek - Diego Maradona. Jeszcze nigdy w futbolu żaden piłkarz nie przeszedł takiej metamorfozy. Z oszusta stał się geniuszem, którego podziwiał świat. W 51. minucie Argentyńczyk zdobył bramkę niezgodnie z przepisami. Po spotkaniu mówił, że jest to każąca "Ręka Boga", odwołując się do wydarzeń z 1982 roku. Trzy minuty później strzelił gola, przez wielu uważanego za najładniejszą bramkę wszystkich mistrzostw świata.
"Ręka Boga"
Najpiękniejszy gol mistrzostw
Samobój Escobara (1994)
Samobójczy gol Andresa Escobara jest jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach piłki nożnej. Podczas finałów mistrzostw świata w USA, kolumbijski obrońca pechowo skierował piłkę do własnej bramki, przyczyniając się do tego, że jego reprezentacja nie awansowała do dalszej rundy. 2 lipca 1994 roku został ostrzelany przez napastnika, który wysyłał w kierunku piłkarza 12 kul, za każdym razem krzycząc "gol".
Zabójcą okazał się Humberto Munoz Castro, według niektórych psychopatyczny kibic, według innych najemnik kartelu narkotykowego, który miał stracić miliony przez niepowodzenie Kolumbijczyków na mundialu. Morderca Escobara został skazany na 45 lat. Wyszedł po... 10. Za dobre sprawowanie.
Roberto Carlos zaprzecza fizyce (1997)
Powyższe historie pokazały, że piłka nożna potrafi wykraczać poza definicję sportu, ten wyszedł poza ramy... praw fizyki. Chociaż wydaje się to niemożliwe, to jednak najlepszym przykładem jest Roberto Carlos i jego cudowny gol w meczu przeciwko Francji. Fenomenalne trafienie, pokazywane we wszystkich telewizjach świata, analizowali naukowcy i zastanawiali się w jaki sposób piłka mogła dostać takiej rotacji.
"Dudek Dance", czy hart ducha zwycięża (2005)
Na szczęście piłka nożna to nie tylko dramaty, ofiary i krew. Są takie momenty, które wstrząsnęły sportowym światem ze względu na niezłomną wiarę w końcowy sukces. Najlepszym przykładem jest chyba finał Ligi Mistrzów z 2005 roku, kiedy to Liverpool przegrywał z Milanem 0:3, by po szalonej pogoni wyrównać stan meczu i wygrać w karnych, dzięki kapitalnej postawie Jerzego Dudka, który zaprezentował tzw. "Dudek Dance". Dla takich chwil warto ciężko trenować.
Z pewnością lista ta jest subiektywna. Zawsze można znaleźć jeszcze kilka bramek, które miały duże znaczenie, nie tylko sportowe - jak chociażby gole Gerarda Cieślika wbijane Związkowi Radzieckiemu, zaledwie cztery lata po śmierci Józefa Stalina. Historia goli, które zaprezentowaliśmy uświadamia tylko, że piłka nożna nie jest zwykłą dyscypliną. Czasem to ważny element polityki, czasem religia, czasem całe życie.
Dołącz do babola na facebooku
oceń:87
Podziel się:
sortuj
[42 dodane opinie]
~ ja (2011-09-13 17:37)
Bardzo ciekawy artykuł, jeden z lepszych jakie czytałem na babolu.
ale zabłysnąłeś... ten twój Liverpool jest niczym w porównaniu z Milanem i w historii piłki i porównując ich na dzień dzisiejszy... 2005 rok to był i długo bedzie wasz ostatni sukces, Forza Milan !!!
naprawdę niezłe, życzyłbym sobie podobnego artykułu związanego z krajową piłką, reprezentacja oczywiście, klubowe rozgrywki międzynarodowe czy nawet mecze 2 polskich drużyn. Myślę, że też byłoby na co popatrzeć. Pozdrawiam!
jak się popatrzy na ten mecz Brazylia-Urugwaj to zobaczy się co kiedyś znaczyła piłka nożna i Mistrzostwa Świata. Na to czekało się przez 4 lata, żeby zobaczyć to święto i cieszyć się pięknem futbolu. A dziś liczy się tylko kasa, a mecze reprezentacji są odkładane na drugi plan.
Wzruszający artykuł, który może być bd ciekawy dla młodego pokolenia ;d. W dzisiejszych czasach niewiele jest takich wydarzeń ;). Wszędzie kasa, przekręty itd;p.
Polski sport ligowy coraz częściej gości wielkie gwiazdy z zagranicy. Po wielkich żużlowcach pojawiły się gwiazdy światowej siatkówki, przyjeżdżają również coraz lepsi piłkarze i koszykarze. Wisła Can-Pack Kraków ogłosiła, że udało jej się zakontraktować jedną z najlepszych koszykarek świata, Katie Douglas.
W wieku 48 lat zmarł Rashidi Yekini, jeden z najlepszych nigeryjskich napastników w historii. Zasłynął między innymi jako strzelec pierwszej bramki dla Nigerii na mistrzostwach świata (USA, 1994 roku).
Ta zbrodnia wstrząsnęła całym krajem. 19-letnia Marija Milić, studentka prawa, uchodząca za jeden z większych talentów w czarnogórskiej piłce ręcznej, zadźgała 47-letniego Radmila Mitrovicia, wiceprezesa piłkarskiego klubu FK Rudar. Mimo tragicznego finału, sąsiedzi zmarłego mają obiekcje, czy to dziewczyna była potworem, czy ofiarą.
~ 1Maker+5 KoX
Okropne.. Ta dzieczyna jest jakaś chora może za kilka lat w szatni by to samo zrobiła..! Zamnkąć!
Skomentowane przez was: 60 razy
Koszmar najpiękniejszej sportsmenki
Sukcesy sportowe, sława, pożądanie mężczyzn, pieniądze, wygrane w plebiscytach na najpiękniejszą... Wydawać by się mogło, że Amanda Beard miała wszystko. Tymczasem wydana właśnie autobiografia znakomitej pływaczki ukazuje zupełnie inną stronę życia Amerykanki. Takiego, które przepełnione było bólem i cierpieniem. Takiego, z którym pewnej nocy chciała skończyć...
~ cygan
Wezme od niej autograf i pralke... moze jeszcze portfel
Skomentowane przez was: 12 razy
Film o Agacie Mróz wkrótce w kinach
11 maja wchodzi do kin film "Nad życie", oparty na biografii Agaty Mróz, jednej z najlepszych polskich siatkarek w historii, która w 2008 roku zmarła powodu posocznicy. Twórcy zapowiadają go jako historię wielkiej miłości i walki o życie, męża i córkę.
Magdalena Neuner to żywy dowód na to, że także wśród Niemek, wbrew popularnemu w Polsce stereotypowi, trafiają się przepiękne kobiety. W tym przypadku mamy do czynienia nie tylko z urodą, ale też wyjątkowym talentem i sukcesami sportowymi. Neuner to dwukrotna mistrzyni olimpijska oraz dwunastokrotna złota medalistka mistrzostw świata w biathlonie.