źródło: babol.pl, Środa, 16 listopada 2011

Babol BIZ - sesja III
Notowanie polskiego Franka (3)
Po październikowych i listopadowych perturbacjach na rynku walut europejskich Franek Polski niemalże utrzymał swój kurs. Wpłynął na to szereg różnych wydarzeń, które mogły wstrząsnąć rynkiem walutowym, ale status quo zostało zachowane.
Początkowo na kurs Franka miała wpłynąć koreańska spółka "Hoo-yoo", ale mimo prób przechwycenia rynku ostateczna interwencja prof. Paszczykowskiego spowodowała, że Azjaci wycofali się ze spekulacji. Następnie polskiej stronie udało się wykupić większościowy pakiet akcji białoruskiego konsorcjum "Rzezienko", co doprowadziło do wzrostu kursu do 1 złotego.
Problem pojawił się, gdy włoski minister Ermenegildo Valisecogna podjął decyzję o wysłaniu do Polski wiceministra Baboltellego, który przekazał nam smutne informacje o obniżeniu ratingu Franka. Ratowaliśmy się ostatecznie walką o stabilność negocjując z Węgrami co udało się ostatecznie dzięki przekupieniu niejakiego Vanczaka.
- Prognozy dla Franka są negatywne. Do końca roku jego notowania nie ulegną zmianie, ale w czerwcu przyszłego roku planowane jest tąpnięcie porównywalne z greckim kryzysem - powiedział nam dr hab. Zbysztof Faflun z firmy "Wąż w kieszeni".
Stan polskiego franka po meczach z Włochami i Węgrami: 1 polski franek - 0,666 złotego.
 |
| (fot. babol.pl) |
oceń:
0
Podziel się: