Kalkulacje zmierzają ku końcowi. W środowy wieczór jako pierwsi pod ścianą znaleźli się gospodarze. Piłkarzy RPA w niezwykle trudnej sytuacji postawili Urugwajczycy, a zwłaszcza strzelec dwóch goli - Diego Forlan, który uciszył wuwuzele. Dlatego według nas, za ten czyn powinien otrzymać miano Króla Diego II.
PS. Niestety na Guam padł net, więc nie pokażemy obiecanego zdjęcia latającego lisa. W zamian osiem i pół Kaity. Wychodzi na to samo.
(fot. AFP)
Podsumowanie: Oglądanie reprezentacji Francji było dość swojskie. Skąd my znamy takie dziury w obronie, brak pomysłu w ataku, proste błędy techniczne i ogólny "dajemysięzabiegaćprzeciwnikowizm". Dziwi tylko to, że w składzie Francji grają tuzy europejskiej piłki, a dziś zamiast twardej piłki oglądaliśmy w ich wykonaniu twardą pornografię. Domenechowi zalecamy urlop odstresowujący, np. grę w ping-ponga, najlepiej kieszonkowego. Z kolei Meksykanie grali jakby nałykali się wzbogacanego uranu 235 i mamy przeczucie, że mogą jeszcze coś zdziałać na tym mundialu.
94- Koniec. Atmosfera na ulicach francuskich miast mniej więcej taka jak wtedy:
88- Meksykanie wypiją dzisiaj tyle tequilli, że u nas niedługo zabraknie, bo nie będą mieli co wyeksportować.
84- Coraz bardziej żałujemy, że na te mistrzostwa nie pojechała Irlandia.
79- Cuauhtemoc Blanco z słusznego karnego i 2:0. Gole strzeliło dwóch rezerwowych. W tym przypadku zawsze jest dylemat przy ocenie trenera: można stwierdzić, że dokonał wspaniałych zmian, można też uznać, że do "11" nie wstawił najlepszych piłkarzy. Uważamy, że trenera broni wynik i Aguirre dzisiaj wygrał mecz tymi zmianami.
75- Do użytkownika "~ ja się pytam". Też się zastanawialiśmy. Ale zauważ, że on nie broni dla Meksyku. W ogóle nie broni. Nie musi, bo Francuzi nie strzelają, a jak już to w Pana Mietka w 17. rzędzie trybun.
Poważanie kibiców, nagroda najlepszego trenera mistrzostw, oferty z czołowych klubów świata - oj, długo tego nie doświadczysz.
67- Francuzi niestety od wieków mają taką przypadłość, że kładą się przed przeciwnikiem...
63- Hernandez strzela gola. Hernandez stanął zdziwiony przed Llorisem i nie był atakowany przez nikogo. Lewandowski z FC Brugge w identycznej sytuacji spieprzył, Hernandez miał więcej szczęścia, zanim zdał sobie sprawę z powagi sytuacji żeby móc nie trafić, Lloris już leżał. Do pustej bramki można trafić nawet z duszą na ramieniu.
60- Chcemy usilnie coś mądrego napisać o meczu, ale się nie da, bo oglądanie tego meczu przypomina zjazd gołą dupą po żyletkach do miski z gencjaną.
59- Ich nie pokonała nawet najmożniejsza armia świata.
też 55- Nie rozumiemy też po co Francuzom na koszulkach te czarnwe szelki.
55- Nie skumaliśmy wywodu Zawadzkiego. Bilans Hernandeza: 17 spotkań, 11 meczów w Deportivo Guadalajara...
54- Florent Malouda strzelał na wysokości półtora metra. Z nadludzkim wysiłkiem końcami palców wybił ją nad poprzeczkę wyskoczywszy w górę Oscar Perez.
52- Francja chce chyba rozegrać te mistrzostwa zgodnie z fryzurą Anelki: na zero.
47- Reprezentacja Francji z Zidane'em, Deschampsem, Thuramem, Barthezem itp. tym się różni od obecnej reprezentacji Francji, czym różni się Babol od Babiarza. Nie to żebyśmy Pana Przemka nie lubili - lubimy, na tyle, na ile da się w redakcji sportowej lubić prowadzącego "Stawki większej niż szycie".
46- Szkołę podstawową w Meksyku rozpoczyna się w wieku 5. lat. Do szkoły średniej idzie się w wieku lat 11. W wieku 17. lat kończy się obowiązkową edukację i można w spokoju organizować walki psów, kraść samochody, palić haszysz i popijać tequillę.
Ciekawe swoją drogą czy Salma Hayek i czeski skoczek Antonin Hajek są ze sobą spokrewnieni.(tak, wiemy że nie, ale nam się skojarzyło). A w filmiku z 44. minuty radzimy zwrócić uwagę na sytuację z 1:12. Nie przypomina Wam to pewnego wąsatego bramkarza GKS Katowice, którego nazwisko brzmiało podobnie jak "Jajko", ale jego nazwiska nie podamy, żeby facetowi nie przypominać?
45- Koniec pierwszej połowy. Babol w swojej wspaniałomyślności daje Ci wybór. Albo będziesz oglądał ekspertów TVP, albo Salmę Hayek:
44- Optycznie Meksyk prezentuje się lepiej niż Francja, ale mamy pewne powody do przypuszczeń, że jeżeli nie wygra z nimi Francja, to oni przegrają sami ze sobą. Oto one:
41- Jak dotąd Francuzi nie są w stanie nas do siebie przekonać. Mimo że przekonali Unię Europejską, że ślimak jest rybą lądową.
36- Jak dotąd na tych mistrzostwach francuska reprezentacja przypomina francuskie czołgi. Ma cztery biegi wsteczne i jeden najwolniejszy - do przodu.
34- Francja ma więcej szczęścia niż przewiduje Kodeks Napoleona.
29- Nasz korespondent z Guam donosi, że ten Pan poniżej to nie jest żaden profesor, tylko szef meksykańskiej federacji piłkarskiej, czyli MZPN - Gregorio Latos.
27- A ten dla odmiany przemiły Pan, to profesor jednego z meksykańskich uniwersytetów, bardzo szanowany naukowiec. Nie wiemy dokładnie czym się zajmuje, ale ponoć jest mądry. Jak widać...
(fot. internet)
23- Jednym z charakterystycznych zwierzątek jest dla Meksyku piesek Chihuahua. Szkoda tylko, że molestują takie pieski paniusie w stylu Paris Hilton. Drugim typowym meksykańskim zwierzaczkiem są pająki. Ich o ile wiemy Paris Hilton nie molestuje.
20- Juarez przeżył huśtawkę nastrojów w ciągu może sekundy. Najpierw o mało nie zabił się na piłce, a chwilę potem okazało się, że wyszedł z tego skuteczny zwód i Meksyk wywalczył groźny rzut wolny.
18- Coraz bardziej jesteśmy wdzięczni Diego Forlanowi. Ludzie, słyszycie to co my? Nie tylko pierdziawki, ale i doping!
13- Jaka szkoda, że Państwo tego nie widzą! Na podstawie obrazu telewizyjnego możemy jednoznacznie stwierdzić, że flagi bujają się w jednostajnym tempie.
11-Gdzie oni kopią tą piłką? Najpierw Vela, potem Franco. Vela oznacza po hiszpańsku "żagiel".
5- Dla zmotywowania Francuzów Noir Desir. Wokalista tego zespołu nazywany był "Sumieniem Francji" ponieważ głosił pacyfistyczne i pełne pasji teksty o nastawieniu wolnościowym. Skończył w więzieniu po tym jak naćpany zatłukł na śmierć swoją dziewczynę, znaną francuską aktorkę Marie Tritignant. Ale muzyka była świetna:
1- Rozpoczęli. Lubimy komentatora Zawadzkiego. Nie zagłusza dopingu. W ogóle wuwuzele jakieś cichawe dzisiaj. Meksykanie najedli się sosu Tabasco i dostali wariata, więc może się przebiją przez te trąbki.
Na boisku Oscar Perez. Cabaj z Pawełkiem i Przyrowskim siedzą właśnie przed telewizorem i cieszą się, że gorsi od nich bronią na Mistrzostwach Świata.
Relżbietka live z meczu Francja - Meksyk.
Z serii dowcipów angielskich. Stevie Gerrard powiedział, że wszyscy Anglicy stoją murem za Greenem. Chwała Bogu! Mówi się też, że szkoda, że Terry nie mieszkał w sąsiedztwie Greena. A po meczu Greenowi postawiono drinka na pocieszenie, ale Green go nie wypił - drink wypadł mu z rąk...
A ta kobieta mogłaby chyba wysłać wszystkich bukmacherów na zieloną trawkę. Przewidziała coś co było niemożliwe do przewidzenia.
Dla uczących się lub znających angielskiego. Wiecie, że "Fucks off" wcale nie musi być obrazą? Niektórzy tak się nazywają i wynikają z tego piękne niezręczności...
Udało nam sie dotrzeć do archiwalnej wypowiedzi Saniego Kaity przed meczem z Mozambikiem. PS. nie regulujcie głośników. To zakłócenia spowodowane procesem myślowym Saniego, na które nawet informatycy Youtube nie znaleźli rozwiązania.
Sani Kaita otrzymał propozycję z Hollywood. W filmie "Shrek 5" ma zagrać osła. - Sani to świetny aktor. Wierzymy, że poradzi sobie z rolą osła - mówi reżyser filmu Andrew Adamson. W polskiej wersji filmu głosu osła użyczy Mariusz Jop.
(fot. Użytkownik: matii)
Dzisiaj gra jeszcze Francja, więc czekamy na foty Thierry'ego Henry'ego. Jeżeli zawiodą fotoreporterzy z RPA, obiecujemy, że wkleimy wam zdjęcie latającego lisa od naszego korespondenta z Guam. PS. Naukowcy obliczyli na podstawie kilku czynników (miedzy innymi analizowano zachowanie podczas polowania, podejście do potomstwa, czy zwyczaje godowe) średni iloraz inteligencji latającego lisa. Wynik: osiem i pół Kaity.
Boska ręka Diego na meczu z Koreą.
(fot. AFP)
Grecja wygrała mecz po swojemu, czyli paskudnie, szczęśliwie i strzelając dziwne bramki, do tego jeszcze dziesięciu przeciwnikom. Na Akropolu powinien stanąć pomnik wielkiego myśliciela, Saniego Kaity.
Nigeria ma niezłego farta. Mimo dwóch przegranych meczów będą jeszcze mieli szanse na awans. I to całkiem niemałe, bo Grecja wpada w trzeciej serii spotkań pod argentyński walec i jeżeli Maradonie coś nie odwali i nie wstawi Messiego na bramkę, albo składu nie ułoży za niego Fidel Castro, to z Greków zostanie sos tsatsiki. A w przypadku Korei uratować Nigerię może Higuain, bo strasznie dzisiaj spieprzył Azjatom bilans bramek. Co by nie mówić coś nam to przypomina: jeżeli San Marino wygra 8:0 ze Słowenią, a my z Czechami tyle i tyle, to w ostatniej kolejce...
Grecy już prowadzą. Błąd popełnił Vincent Enyeama, który poza tą jedna interwencją prezentował się bardzo dobrze...
Obasi postanowił rzucić wyzwanie Saniemu Kaicie. Prawie mu wyszło. Obaj jednak mogą liczyć na zaproszenia do Antyklubu Mensy wydrukowane na czerpanym papierze.
Komentator serbskiej telewizji RTS Vladimir Mijaljević przebił TVP. Przed meczem Niemiec powiedział: "W bramce Niemiec zagra Neuer. Nie może grać Enke, ponieważ jest kontuzjowany". Teraz nasi, żeby dotrzymac kroku Serbom muszą zacząć pić rakiję, znienawidzić Chorwatów i Albańczyków oraz pozmieniać nazwiska na Slobodan Špaković, Nemanja Jonjcić, Tomislav Jašina i Mateja Ivanović. Vladimir Šaranović może sobie odpuścić, bo ma czarnogórskie korzenie i naprawdę tak się właściwie nazywa.
Ciekawostka - Kaita był zawodnikiem Kubana Krasnodar (wypożyczony z Monaco). 29 grudnia 2009 roku trenerem tego klubu został Dan Petrescu, który nie lubi piłkarzy głupich i leniwych. Dwa dni później Kuban nie zdecydował się na wykupienie Nigeryjczyka.
Sani teraz rozmawia w szatni ze swoimi kolegami. Podobno jego głupszy brat napadał na banki spermy. Poniżej mama Saniego próbuje zaparkować samochód:
Nasz korespondent z Guam pisze nam, że Sani Kaita ma poprowadzić nowy teleturniej "Dwa grosze w rozumie".
Głupota Kaity przynosi już swoje żniwo. Grecy strzelają historyczną pierwszą bramkę na mundialu. Jak to Grecy, na lekkim farcie, po rykoszecie.
Poniżej prezentujemy trenera osobowości Saniego Kaity. Podobno przed mundialem brał dodatkowe lekcje.
Konkurs na kretyna dnia wygrywa Sani Kaita. Dawno nie widzieliśmy tak głupiej czerwonej kartki...
PS. jeśli zastanawiacie się, czemu nie ma relki z meczu Grecja - Nigeria, to przypominamy, że programowo bojkotujemy mecze reprezentacji Otto Rehhagela. Lubimy greckie gyrosy, grecką sałatkę, greckie morze, ale greckiej reprezentacji piłkarskiej nie trawimy. W RPA na dodatek nie wychodzi im nawet murowanie. W międzyczasie Jacek Jońca pokaleczył język - Kalego Uche... Kali strzelać bramki, Kali grać dla Nigeria...
Jeszcze niedawno walczył z obroną Górnika Polkowice, a Waldemar Żelasko bywał dla niego przeszkodą nie do przejścia. A dzisiaj co? Strzela gole na mundialu!
(fot. PAP)
Ekstraklasa to jest potęga. Gdyby Kalu Uche nie grał niegdyś w Ekstraklasie, z pewnością by się tak nie rozwinął. Cieszy się Henhikky Kaspehczakky. Nigeria prowadzi 1:0. Być może teraz stosowanie ciemni przed meczem stanie się normalną praktyką trenerów.
Uwaga, uwaga! Użytkownik "_exis" informuje, że Diego Forlan dalej zbawia świat. Wczoraj zagłuszył wuwuzele, a dzisiaj uratował małe dziecko z pożaru. Podobno w planach ma jeszcze ustanowienie pokoju na świecie oraz wynalezienie lekarstwa na raka. Jak sam stwierdził: "rzeczy bardzo trudnych dokonuję od razu, na rzeczy niemożliwe trzeba poczekać kilka minut". Poniżej zdjęcie Forlana tuż po uratowaniu małego Zbysztofa z pożaru pod Białą Podlaską.
(fot. Użytkownik: _exis)
Zaczął się mecz Nigeria - Grecja. Nigeryjczykom na kilka godzin przed meczem wyłączono w hotelu prąd, w związku z czym piłkarze z Afryki siedzieli po ciemku. Miejmy nadzieję, że nie stracili wzroku jak Łysek z pokładu Idy
Argentyna - Korea Płd. 4:1. Messi i spółka coraz bliżej finału, a Diego Maradona biegania na golasa. Nie to, żeby nas to jarało. Bardziej czekamy na liczne prezenterki, które także postanowiły zrzucić ubranie, jeśli Argentyna zostanie mistrzem świata.
Gonzalo w 80. i 4:1. Tym razem akcja, której nie wykorzystałoby większość polskich ligowców. Aha, bukmacherzy przed meczem wystawili kursy - Higuain królem strzelców - kurs ponad 10. Po trzech golach niecałe trzy.
Higuain w 77. i 3:1. Gonzalo postanowił zapracować jednak na tytuł króla strzelców. Ponownie strzela z kilku metrów do pustej. Ciekawe co zrobi Perez - król strzelców, którzy wszystkie bramki zdobędzie w ten sposób. "Galakticos" czy nie?
No i już tylko 2:1. Babol Demichelisa. Swoją droga jak ten Bayern potrafi wygrywać mając duet Demichelis - Van Buyten. Jeden to argentyński Polczak, drugiego przestawiał jak chciał Radosław Matusiak.
Argentyna 2:0. Najbardziej niedoceniany piłkarz Realu Madryt - Higuain. Gonzalo strzelał gole jak na zawołanie, ale ma jeden problem - nie jest "Galaktyczny". Niestety, na tym punkcie "Królewscy" mają zboczenie. Prędzej doceniliby hiszpańską wersję Joli Rutowicz, niż młodego Argentyńczyka. Dla Gonzalo jedyną szansą jest korona króla strzelców tego mundialu.
Bohaterem spotkania był dzisiejszy komentator, tyle razy ile on się pomylił w meczu nie pomylił sie chyba nikt inny wcześniej. Cały czas mówił ze Argentyna gra z Korea południową :D
Szkoda Nigerii, straszny niefart, grecy nie zasłużyli sobie na to zwycięstwo. A Kaita został sprowokowany, grek wykonał ruch tak jakby chciał go piłką uderzyć, czy tylko ja to widziałem??
JAVIER HERNANDEZ Z MEKSYKU SZCZELIL GOLA 2100 NA MISTRZOSTWACH SWIATA I WCHODZI DO HISTORI!!!.JAKO CIEKAWOSTKA TO JEGO DZIADEK TOMAS BALCAZAR GONZALEZ SZCZELIL GOLA FRANCJI NA MISTRZ.SWIATA 1954r. W SZWAJCARI !!.VIVA MEXICO Y LAS MEXICANAS LINDAS Y CALIENTES!!!.