komentuj
     
drukuj

źródło: babol.pl, Wtorek, 4 października 2011

fot: PAP

A A A

Czy piłka nożna jest jeszcze piłką nożną w dawnym rozumieniu? Czy już tylko biznesem pod woalką rozrywki? Piłka nożna już Cię nie lubi. Chce tylko cynicznie wydoić twoją kieszeń i przyzwyczaj się do tego szybko. Będzie tylko coraz gorzej.

Oto kilka palących problemów, które targają futbolem, przede wszystkim w Polsce.

Obcokrajowcy w zespołach klubowych

Wisła Kraków odpadła w ostatniej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z cypryjskim Apoelem Nikozja. Gdyby ktoś próbował ocenić z jakich krajów pochodzą oba zespoły tylko na podstawie nazwisk występujących w nich zawodników... dostałby zawrotu głowy - Polaków i Cypryjczyków na boisku można było w sumie policzyć na palcach jednej ręki.

W niedawnym meczu Wisły przeciwko Odense (przegranym u siebie 1:3) na murawie po stronie krakowskiej drużyny było więcej Izraelczyków, więcej Serbów i więcej Holendrów niż Polaków. Bo Polak był tylko jeden - Radosław Sobolewski.

Czasy się zmieniają, a problem nie tylko pozostaje, ale wręcz narasta. Gdy FIFA (coś jednak chciała dobrze) próbowała zmusić kluby do wystawiania co najmniej pięciu zawodników z macierzystego kraju drużyny, okazało się, że nie... bo nie. Unia Europejska nigdy się na to nie zgodzi. Bo przecież nie może być żadnej dyskryminacji.

Pytanie jest banalne - czy to są jeszcze nasze zespoły? Czy może nasza jest niemiecka Borussia Dortmund, czy turecki Trabzonspor, w których to zespołach Polaków jest więcej niż w Wiśle Kraków. Bolesne, ale prawdziwe...

Prawa telewizyjne

No tak, nareszcie się poprawiło. Ligę polską transmituje już nie tylko jedna, a dwie stacje. Co jednak mają powiedzieć dzieciaki z biednych rodzin, które chciałyby zobaczyć swoich idoli, a rodzice konsekwentnie odmawiają im zakupu kodowanych kanałów (bo sport jest już niemal tylko w nich). Nie ma co się dziwić, rodziny z trudem wiążące koniec z końcem nie mogą sobie pozwolić na zakup drogiej telewizji.

Za kilka chwil będzie tylko gorzej - niekorzystny precedens stał się faktem w kontekście walki Tomasza Adamka z Witalijem Kliczką. Niestety nie było dane obejrzeć walki tym, którzy nie zapłacili haraczu w wysokości 40 złotych. Można było oczywiście "kombinować" przez internet, ale nie każdy to potrafi, a poza tym byłoby to działanie na granicy prawa.

Kto zapłacił myto za walkę, zrobił krzywdę sobie i innym. Uruchomił machinę, która niedługo każe nam płacić osobno za każde duże wydarzenie sportowe. A za te najważniejsze cena będzie okrutna, podobnie jak za walkę we Wrocławiu. Telewizje potrafią wszak liczyć zyski.

Wspomnijmy jeszcze o jakości transmisji. Wszyscy solidni dziennikarze pracują w telewizjach prywatnych. W ogólnodostępnej TVP słuchamy i oglądamy natomiast ludzi o ograniczonym talencie, albo żywe legendy mikrofonu... nijak nie przystające do dzisiejszych realiów. Takie jak Dariusz Szpakowski, któremu nawet nie chce się przejrzeć wikipedii przed meczem, który ma komentować. Nigdy nie nauczył się żadnego obcego języka, a wiedzę o piłce ma ograniczoną jak łączność na łodzi podwodnej.

Oglądaj mecze, Twoje dziecko może nie zaznać tej przyjemności.

Reprezentacja ponadnarodowa

Jeden Olisadebe, czy jeden Roger w kadrze - to długo wcale nie irytowało, bo nie przybierało rozmiarów kabaretowych. Zupełnie inaczej jest z kadrą trenera Franciszka Smudy, który powołuje do kadry wszystkich jak leci, niezależnie od tego czy jest Papuasem, Pigmejem, żyrafą, czy papryczką Piri Piri. Byle kopał piłkę trochę lepiej od Polaka. Chociaż zresztą wcale nie musi lepiej, o ile tylko jest Niemcem, jak wybitny w swojej przeciętności piłkarz Eugen Polanski. Smuda kocha Niemcy miłością nieograniczoną. Zachowuje się, jakby mama do snu czytała mu Goethego w oryginale, a na gwiazdkę rodzice śpiewali mu "Stille Nacht, Heilige Nacht" zamiast "Cichej Nocy".

Damien Perquis, Ludovic Obraniak, Sebastian Boenisch, Eugen Polanski... niedługo kto wie czy nie Arboleda, o mały włos byłby także Izraelczyk Maor Melikson. Dobrze, że w koncepcji wynarodawiania polskiej kadry Smuda jest przynajmniej konsekwentny. Przynajmniej od czasów, kiedy twierdził, że polska kadra jest tylko dla Polaków.

W 2022 roku mistrzostwa świata zorganizuje Katar. Zobaczycie jakich sobie kupi zawodników. Takich, że hej! W gazetach będą umieszczane reprezentacyjne rubryki transferowe. Niewyobrażalne? Owszem, podobnie jak do pewnego czasu otwarcie olimpiad dla zawodowców i legalizacja dopingu (w wielu sportach to już fakt).

Powtórki wideo

Dajmy na to, że już zapłaciłeś 50 złotych za nadawany w "pay per view" mecz reprezentacji Polski z Arboledami i Perquisami. Oglądasz sobie, a komentuje oczywiście mylący piłkarzy Dariusz Szpakowski. Gdy pyta już (a zawsze o to pyta) Włodzimierza Lubańskiego, czy rozmawiał ze swoim serdecznym przyjacielem Mortenem Olsenem, którego zna z Lokeren oraz niższych lig belgijskich, pada bramka dla Polski...

Ale zaraz... nie ma? Jak to nie ma? Partacz na linii podniósł chorągiewkę, a protestującemu Polakowi sędzia główny pokazuje drugą żółtą kartkę. Niestety, wypaczenia akcje w wielkich imprezach to zupełna norma. W 2002 roku sędziom udało się dowieźć Koreańczyków do półfinału, choć obiektywnie przegrali i z Włochami i z Hiszpanią. Nas to jeszcze nigdy nie dotknęło, bo... przegrywamy wyraźnie i odpadamy szybko.

FIFA twierdzi, że pomyłki sędziowskie są stałym elementem sportu. Ciekawe czy gdyby któryś z działaczy został niewinnie skazany, stwierdziłby, że "pomyłki sędziowskie są stałym elementem systemu karnego".

Doping 1

O tym dwa tylko zdania - być może warto rozważyć jego legalizację i przestać o tym mówić. Jak w zawodowych rozgrywkach w USA.

Doping 2

Tym razem o dopingu na stadionach. Jeżeli już wszystko inne pójdzie już w diabły, a Twój telewizor stanie się aparatem wrzutowym, to pozostanie Ci jeszcze pokrzyczeć na stadionie. Wreszcie są w Polsce ładne, funkcjonalne i bezpieczne obiekty, na których oglądanie spotkań jest znacznie przyjemniejsze niż kiedyś.

Nie pokrzyczysz, bo zje cię opinia społeczna. Krzykniesz sędziemu, że jest taki i owaki - wyprowadzi cię ochrona. Zaklniesz siarczyście kiedy po raz ósmy twoi piłkarze zmarnują rzut wolny? Uważaj, grozi ci proces. Następnego dnia otworzysz gazetę (dosłownie i w przenośni) i dowiesz się, że jesteś kibolem i socjopatą, a Prezes Rady Ministrów zamknie stadiony.

W tę stronę to zmierza... w latach dziewięćdziesiątych na stadionie rzeczywiście można było dostać po głowie. Dzisiaj już nie, ale "kibole" wciąż są źli. To jacy są dobrzy? Skoro już teraz popadamy w absurd, to co będzie za dziesięć lat...

Naprawdę przerażająco zapowiada się przyszłość piłki nożnej.

Roman Koń

Dołącz do babola na facebooku
oceń: w górę w dół 74
Podziel się:
sortuj
[91 dodanych opinii]
  • ~ hura   (2011-10-04 14:27)

    nareszcie pierwszy nie mogłm sie doczekac

    odpowiedz
    +22
    w górę
    w dół
  • ~ xd   (2011-10-04 14:32)

    Ja taką opinię propaguje na orliku

    odpowiedz
    -29
    w górę
    w dół
  • ~ fas   (2011-10-04 14:32)

    Podajecie przykład Wisły, gdzie grają sami obcokrajowcy. Drugi z naszych zespołów eksportowych - Legia - ma w składzie niemal samych Polaków (poza Radovićem, Ljuboją, Kuciakiem i Vrdoljakiem reszta obcokrajowców to zmiennicy).

    odpowiedz
    +63
    w górę
    w dół
    • ~ Jacob   (2011-10-04 17:01)

      A wicemistrz Polski i aktualny lider tabeli? Obcokrajowców tam można policzyć na palcach jednej ręki.

      odpowiedz
      +53
      w górę
      w dół
      • ~ miro   (2011-10-05 08:57)

        tak to prawda slask ma wiecej polakow niz obcokrajowcow,ale jak daleko doszedl do LE wszyscy chyba widzieli.

      • ~ kibicka   (2011-10-05 09:49)

        wreszcie jakaś normalna drużyna

        • ~ tomay   (2011-10-05 17:14)

          w GKS Katowice też mało obcokrajowców i gra dużo młodzieży

    • ~ eee tam   (2011-10-04 22:51)

      u nas na orliku, to obcokrajowców nie ma, no może tylko jeden, bo ma przezwisko "chińczyk"...

      odpowiedz
      +39
      w górę
      w dół
  • ~ Taki   (2011-10-04 15:06)

    Do momentu, w którym działacze w PZPN będą brali ciężkie pieniądze za nic nie robie to tak będzie. Niestety u nas dobrzy piłkarze są niemalże na starcie skazani na niepowodzenie, bo po prostu nie ma pieniędzy na ich szkolenie. Nie ma myśli szkoleniowej, która by ciągnęła od przedszkola do reprezentacji.

    odpowiedz
    +46
    w górę
    w dół
  • ~ do Taki :)   (2011-10-04 15:39)

    popieram cię w 100%. To jest niestety bolesna prawda o tym co się dzieje w Polsce !!!

    odpowiedz
    +28
    w górę
    w dół

Dodaj swoją opinię

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.


nakarm babola
Cytaty
Cytaty
Cytaty

Złap nas też

Facebook Youtube Twitter RSS